Kobieta czując, że coś z nią jest nie tak, postanowiła zadzwonić na numer 112. W trakcie rozmowy zasłabła, więc nie znano jej dokładnej lokalizacji. Wiedzieli jedynie, że mają zjawić się na osiedlu Kazimierza Wielkiego w Gnieźnie.

Mieszkanka osiedla Kazimierza Wielkiego źle się poczuła, dlatego też zadzwoniła na numer 112. Podczas rozmowy można było wywnioskować, że jest bardzo słaba.
Rozmowa trwała pięć minut. Od kobiety wydobyto tylko pojedyncze słowa.
Nie zdążyła jednak podać adresu. Dyspozytor próbował dodzwonić się do kobiety, jednak nie odebrała.

Używając bazy abonentów ustalili dane właścicielki numeru telefonu.
Postanowiono wysłać dwa zastępy straży pożarnej, pogotowie oraz policję.

W 6 minut pojawiła się straż pożarna, tak więc można stwierdzić, że to była szybka i zorganizowana akcja. Przy pomocy wskazówek sąsiadów, szybko znaleźli mieszkanie kobiety potrzebującej pomocy.
Jedno okno mieszkania było otwarte, dzięki któremu podsadzono jednego ze strażaków, aby mógł wejść do środka.

Strażak zauważył kobietę leżącą na podłodze, następnie otworzył drzwi od środka i wpuścił medyków.
Reanimacja trwała 20 minut.
Na szczęście odzyskała funkcje życiowe i została przewieziona do szpitala w Gnieźnie.

Kobiecie nic nie zagraża. Z informacji ratowników wynika, że Pani dobrze się czuje.

ZOSTAW ODPOWIEDŹ

Wpisz swój komentarz!
Wpisz swoje imię tutaj